*Księga Gości*
Dodaj wpis
Zobacz

*Naga prawda*
O mnie

*Tylu Was było*


*Archiwum*
2006
maj (5)
czerwiec (1)
lipiec (3)
sierpien (2)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (1)

2007
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (1)
sierpien (1)

2008
marzec (1)
kwiecień (1)
październik (1)


avatar
*Weź ze sobą okruch mnie*
*Dodaj mnie do ulubionych

*Linki*
Trochę z zycia innych
Dodatki
Opowiadanie
Victoria Frances
Grafiki
Grafiki
Strzelec
Wiersze Andrzeja Bursy
Zdjęcia mojego autorstwa
Wiersze
myspace mojej kuzynki

Śmiech to zdrowie
The Sql Project
Fiński
Kotki4
Metalowcy złem
Kotki2
Kotki1
Znaczenie imion
Azrael
Polski rząd
Bird
Kotki3
Blog

Muzyka
Coma
Within Temptation
Nightwish
Nightwish



*Najlepsi z najlepszych*

sleeplesszniszczona-nadziejaframambarasjohnnydeppkapiszmalakavianperversjaarinachor-bansheemlody-wertergraficzna-garderobamidian

~~~~~
szablon
malowanyblog

~~~~~
słowa piosenki
Anny Marii Jopek

~~~~~
photo
donjuki



Między nami nie wydarzy się nic więcej... >> wtorek, 28 października 2008 19:40:58
Ostatni raz widziałam Cię,
Zaraz przypomnę sobie gdzie.
To było chyba na mieście.
Chwaliłeś się biletem do Szwecji
To że stałam z boku już nie liczyło się...

Ostatni raz pisałam, że
Pamiętam była jeszcze zima,
Że tylko to no wiesz liczy się,
Że zaufanie to taka czarna świnia,
W dzień jest w nocy nie ma...

A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE,
MIAŁO NIE WIAĆ W OCZY NAM,
I OCIEKAĆ SZCZĘŚCIEM,
MIAŁO BYĆ 100 LAT,100 LAT!!

A wyszło jak zwykle...

Happysad "Wszystko jedno"

***

I chyba tylko z sentymentu jeszcze z Wami rozmawiam...
Zabawa...
Ale ileż można się bawić ludzkimi uczuciami!?
-"Śnij, poszukuj, kochaj..." - słodkie kłamstwa.
Ale jak one smakowały...
-"Ty zawsze czekasz..." - i na tym polega mój błąd...Ale powoli to zmieniam.Wiesz...Jeszcze kilka dni,może miesięcy...Nie będzie Cię tam,gdzie jesteś teraz.
Już powoli się zbieram...Ale potrzebuję trochę czasu.
A Ty mi w tym nie pomagasz!!

Z sentymentu do Was Double G.
Pozwólcie mi oddychać...

***

Chciałam żeby to trwało,
ale nie pozwoliłeś mi okazać uczuć.
Chciałam żeby było,
ale co z tego,jeśli Ty nie chciałeś.
Dajesz coś od siebie,podsuwasz odrobinę,
a po chwili odbierasz mi wszystko co miałam.
Nie potrafię Cię zrozumieć i chyba już nie chcę...
I nie obiecuj mi spotkań,proszę.
Bo przy Tobie,nie umiem się powstrzymać...

***
Wyobraź sobie noc...
po deszczu.
Powietrze przesiąknięte głęboką świeżością...
I pomarańczowe światło lampy,
prawie tak piękne jak zachód słońca...
I on...
W tym wszystkim...
Opowiadający o jesieni, parolotniach i miłości...
Wyobraź sobie delikatne usta,
ciepłe dłonie,
jego dotyk i oddech na szyi.
Poczuj ten klimat,
atmosferę pełną napięcia i oczekiwania...
Na jeden,cudowny pocałunek.
Wyobraź sobie go,i poczuj to ciepło...
I ciesz się szczęściem,które mogło należeć do mnie...

***

Kobiety inteligentne są...
doceniane,
komplementowane,
czasem nawet zdawało by się - kochane.
Ale kobiety inteligentne nie są...
tapeciarami ani blacharami.
Dlatego z kobietami inteligentnymi się rozmawia,
spędza długie wieczory,
śmieje
i dyskutuje o problemach...
Ale kobiet inteligentnych się nie kocha,
wybiera się te mniej zdolne i ambitne...
Żeby nie przerosły Was,
bo Wasze męskie ego,
to najwyższa wartość...
Dlatego kobiety inteligentne...
spędzają samotne noce,
dużo czytają i piszą...
I czekają na księcia z bajki,
a po pewnym czasie
wybierają już tych,którzy zostali...

***

Nie rozumiem...
Kurczy mi się świat.
komentarze [1]

You`re my own prison... >> czwartek, 24 kwietnia 2008 20:39:19
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie jutra słodki smak,
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie słońce dla nas wschodzi...
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie wolniej płynie czas,
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie szczęsciu nic nie grozi...

Dość mam już pustych dni
i świąt których nie było.
Między nami jest coś,
nie zaprzeczaj mi!!
Tyle mogę Ci dać,
solą życia jest miłość...
Boisz się wielkich słów,
to nie wstyd!!

Czekam na jeden gest,
wiara jest moją siłą!!
Jestem pewna, że wciąż
potrzebujesz mnie!!
Dzień przemija za dniem,
znów nam siebie ubyło...
Życie zbyt krótko
trwa więc zdecyduj się!!

Kancelarya "Zabiorę cię"

***

Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,
kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,
gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie
i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.

Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,
gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,
gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem
i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.

I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania
przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania
zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,
gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.

Lubię to - i tę chwilę lubię, gdy koło mnie
wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,
a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata
w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.

"Lubię kiedy kobieta" Kazimierz Przerwa-Tetmajer

***

Zgaś moje oczy, ja Cię widzieć mogę,
zamknij mi uszy, a ja Cię usłyszę,
nawet bez nóg znajdę do Ciebie drogę,
i bez ust nawet zaklnę Cię najciszej.
Ramiona odrąb mi, ja Cię obejmę
sercem mym, które będzie mym ramieniem,
serce zatrzymaj, będzie tętnił mózg,
a jeśli w mózg mój rzucisz swe płomienie,
ja Ciebie na krwi mojej będę nosła...

Rilke

***

Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
Na próżno czekałam na Twoje oblicze...
W dal poszłam przez chmurną pustynię piaszczystą,
W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą...
Odziana w łachmany szat czarnej żałoby
Szukałam ustronia nad cichym tym grobem,
A smutek cień kładł na licu mym miodem...
Powolnym i długim wśród dżdżu korowodem
W dal szłam na smutek i życie tułacze,
A z oczu mi leciały łzy... Rozpacz tak płacze...

Ktoś dziś Cię opuścił w ten chmurny dzień słotny...
Kto? Ja wiem... Ktoś odszedł i jesteś samotny...
Ktoś umarł... Kto? Próżno w pamięci swej grzebiesz...
Ktoś drogi... wszak byłeś na jakimś pogrzebie...
Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
Ktoś chciał Cię ukochać, lecz serce mu pękło,
Gdy poznał, że w Tobie skrę roztlić chce próżno...

Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
I zmienił go w straszną, okropną pustelnię...
Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
Trawniki zarzucił bryłami kamienia
I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia...
Aż, strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu
Położył się na tym kamiennym pustkowiu,
By w piersi łkające przytłumić rozpacze,
I smutków potwornych płomienne łzy płacze...

W me szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...

Parafraza "Jesiennego deszczu" L. Staffa

***

Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
Na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła

Zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
Już w ostatni por skóry tak dawno mi wniknąłeś,
Że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
I choć nie wierzę, by mógł być ktoś bardziej otwarty
Dla Ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz

"Prośba" Rafał Wojaczek

komentarze [4]

And I do... >> sobota, 29 marca 2008 00:07:02
Pierwsze co zmieniłam to szablon...A właściwie nie,pierwsze światopogląd,później szablon:)
Postaram się pisać ... Pisać, pisać i dodawać,dodawać.
Ostatnio często słyszę,że dobrze się to czyta,więc liczę na wsparcie.
Gorąco pozdrawiam wytrwałych!
Q.

***

Chcę wciąż czuć ciepło Twych dłoni,
mój wyśniony.
Dotykać Cię,
wymarzony...
Nie umiałam Cię zatrzymać,
a Ty po prostu wyszedłeś.
Jednak jedna noc dała nadzieję
na kolejne puste miesiące.
Jedna noc sprawiła,
że jesteś w moim życiu.
No właśnie,tylko gdzie ty jesteś...?
"Po tak namiętnej nocy
jak wierzyć, że odszedł..."

***

Morza szum bez śpiewu ptaków,
a może morza sztorm i ptasia cisza,
nie,nie...
morza łoskot, bez ptaków kwilu,
albo morza cisza, a ptaków pieśń...
Morze to ty,
ptakiem jestem ja...
Złączeni wspólną drogą,
jednak różni od siebie zupełnie...

***

Nie jest łatwo znaleźć jedną drogę,
pośród kniei i zarośli.
Nie łatwo jest znaleźć jedno serce,
pośród innych miliona...

***

"Nie proszę o więcej,
niż możesz mi dać...
Czy jeszcze kiedyś powtórzy się,
co zdarzyło się nam...?"

Hell...
komentarze [3]

Mad world... >> czwartek, 9 sierpnia 2007 18:19:13
Eh... (<- lubię to ostatnio mówić:P)
Z Anglii wróciłam z mniejszymi,lub większymi problemami,nie ważne.
Właściwie mało rzeczy jest ostatnio dla mnie na prawdę ważnych...
Ale nie jest źle!!:D
Optymistka dobija się do mnie ze środka i woła: "wypuść mnie,kurwa!" Ale moje wewnętrzne "ja" podpowiada mi: "butem ją,butem!!"
Choć i tak,nie jest źle:]

Czasem dochodzę do wniosku,że moje wiersze i tak nie są złe...Czytałam gorsze,nie chwaląc się...Wena we mnie narasta,ale wciąż nie jest większa niż wielkość mojego lenistwa:]

A!Zapomniałabym...Jestem ciocią:D Mała Nadia będzie miała ze mną przerąbane...ale już ją pokochałam:)

Trochę mnie niepokoi liczba komentarzy... TAK MAŁA!!Ale wybaczam...]:->

Jeśli ktoś sobie życzy być powiadamianym o nowej notce,to proszę mi się do księgi gości wpasować:)

pozdrawiam serdecznie!
Q.

***

Wyobrażam sobie jak mała musi być...
Moja Kochana.
Nawet jej nie widziałam,a chcę pomóc jak tylko mogę.
Takie małe paluszki,
buzia jak z obrazka,
i oczka jak 5 złotych:)
Nie lubię małych dzieci,ale Ona jest wyjątkowa.
Polubisz Ciocię maluchu;)
4 N.

***

Cztery pory mojego życia...

Nie wiem co napisać...
Nie umiem scharakteryzować swojego zycia...
Czy ktoś umie?
Przez życie trzeba przejść samemu,
nie warto liczyć na innych,bo oni i tak zawiodą...
A to zycie to nas nie oszczędza,
wcale wogóle...
Eh...

***

...Bo masz w oczach coś takiego,
samo zło...:)
I to zło najbardziej mnie pociąga...
Kocham patrzeć jak się śmiejesz,
Uwielbiam oglądać Cię,kiedy śpisz,
bo jesteś wtedy taki spokojny...
Bez Ciebie nic już nie jest takie jak kiedyś...
I za to Ci dziękuję!
Zmieniłeś mój świat na lepszy...
Dziękuję:*

***

Podaj mi swoją dłoń,
złap mnie za rękę i razem pokonajmy przeciwności.
Zaufaj mi,proszę,
nie mów,że mnie kochasz,
tylko spróbuj uwierzyć,
w to,co w życiu najważniejsze...
chociaz spróbuj,a później mów,że się nie udało...
Spróbuj,to nie boli mnie...

***

"Mamo"

Miałam marzenia,
pragnienia,
cele...
Chciałam brać,nie dawając nic,
garściami okradać los,
i nie płacić za grzechy...
Już wiem,że tak nie można,
teraz już niczego nie żądam!
Nie chcę nic dla siebie!
Tylko prosze,niech ona wróci...
Wróci i zostanie z nami...
Niech już będzie tak jak kiedyś...
komentarze [5]

"Więc całuj mnie częściej,bo nie wiem jak będzie..." >> wtorek, 10 lipica 2007 22:21:11
Od piątku podbijam Anglię...Może wrócę,miejmy nadzieję,że akurat w moim samolocie nie podłożą bomby.Chociaż ponoć złego diabli nie biorą,więc przy odrobinie szczęścia,albo raczej dla ogólnego nieszczęścia, wróce spokojnie spowrotem:)

Widzę,że mój blog cieszy się ogromnym niepowodzeniem...Liczba komentarzy mówi sama za siebie.Po powrocie postaram się więcej pisać,będę już przynajmniej miała na czym z racji własnego laptopa,może w końcu uda mi się też stworzyć fotobloga,albo przynajmniej własną galerię...

Ostatnio świat kręci się jak korek wyciągany z butelki taniego wina.Zastanawiam się,czy juz mam dość wszystkiego,czy to tylko taki stan przejściowy...

Jest jedna osoba,która podnosi mnie na duchu i wciąż daje siłę by żyć.Za to kocham go najmocniej jak umiem i obicuję,że kiedyś w końcu odwdzięczę się za całą miłość...S:*

Mniej oficjalnie muszę podziękować pewnemu Panu,który poprzednie wakacje miał czelność spędzić na Hellu...Za przypomnienie wartości tego,co naprawdę warto kochać!Czasem w brew pozorom obcy człowiek potrafi uświadomić nam jaki skarb posiadamy we własnych rękach...

Dość nudów,teraz porcja nieświeżej poezji,wprost z dolnej półki,ociekającej letnim zimnym deszczem,stanem burzowym i błotem:)

***

"List"
"Dostałem list.
Przyleciał do mnie targany wiatrem,
mroźnego wieczora.
Uderzył o moją nogę.
Pozwolił się podnieść trzy kroki dalej,
zmęczony,
potargany,
pobity,
pobrudzony,
przerażony,
brudny,
błagający.
W liście były trzy słowa:
"dobrze,że jesteś." "

***
Czasem jestem straszną egoistką
i bardzo mi z tego powodu wszystko jedno...
Nie myślę o luzdziach z prostej przyczyny - nie chce mi się,
więc nie żądajcie ode mnie zbyt wiele...
Nie znaczy to,że nie ma mnie dla innych,
ale wytyczcie sobie jakieś granice.
Czasem czuję jakbym nie była sobą,
jakby inny człowiek rządził moją głową,
uczuciami,
życiową filozofią
i ludźmi wokół.
Pomyślcie czasem,czy sami nie jesteście egoistami
rządając od innych pomocy...

***

"nie rozumie,nie rozumie,
się uczy,to zrozumie..."

Uczę się,ciągle czegoś nowego...
Uczę,bardziej niż mnie na to stać,
i mocniej niż wymaga tego potrzeba.
Ale im więcej wiedzy,tym mniej rozumu.
Wciąż nie umiem przyswoić sobie pewnych odruchów,
zachowań,
sytuacji...
Może dlatego bezwiednie całuję usta,
które przyciągają mnie ciepłem, w chłodną noc...

***

"Czy wierzycie w słuszność deja vu?"
Wspomnienia wracają jak bumerang,
w coraz to nowszych życiowych sytuacjach...
I tylko gdy spię, potrafię uwolnić się od tego przeczucia...
I tylko gdy zamykam oczy widzę świat w innych barwach...
Nigdy w nocnych marach nie zdarzają się te same rzeczy...
W snach wariata, sytuacje wirują kolorami...
Zawsze innymi,choć tęcza tak uboga w kolory...

***

"Więc teraz serca mam dwa...
smutki dwa.
I miłość po kres,
I radość do łez...!"

***

Pasja powraca...

"Nie zamierzam Cię truć
pigułkami ze słów
nie potrafię uchronić od smutku...

MORALNOŚCI MI BRAK
POGUBIŁEM SIĘ SAM

chciałbym tylko
nadzieję ocalić od zła...

Zaniemogły ze strachu
zagoniły się w szaleństwie,
myśli złożone
marzenia bezsenne

LEKKO POZACIERAŁY SIĘ
GRANICE MIĘDZY DOBREM A ZŁEM

w każdą stronę
rozbiegły się znaki jak psy...

W KOLEJNEJ ODSŁONIE
SKURWIŁEM SIĘ ZNOJNIE LECZ
DZIĘKI TOBIE
NIE WSZYSTKO SKOŃCZONE!!

ja widzę ostrość na nieskończoności to
nieskończoność nabiera ostrości

Znam
drogi wiodące do dna
mosty rzucone na wiatr
światło walczące o blask
kształty bez formy i żal
(...)"

"Ostrość na Nieskończoność" - Coma
komentarze [7]

My friends ... i hope so ... >> wtorek, 5 czerwca 2007 20:54:48
Przyjaciel to ktoś, przy kim można głośno myśleć.
***
Przyjaźń zawarta w dzieciństwie to jedyne, co nie umiera wcześniej niż my.
***
Kiedy żegnasz przyjaciela, nie smuć się, ponieważ jego nieobecność pozwoli Ci dostrzec to, co najbardziej w nim kochasz.
***
Prawdziwy przyjaciel wnosi więcej w nasze szczęście niż tysiąc wrogów w nasze nieszczęście.
***
Rozczarowania trzeba palić, a nie balsamować...




komentarze [6]

Z sentymentu do K.K.Baczyńskiego... >> sobota, 2 czerwca 2007 20:35:04
Elegia o ... [chłopcu polskim]

Oddzielili cie, syneczku, od snów, co jak motyl drżą,
haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,
malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,
wyszywali wisielcami drzew płynące morze.
Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć,
gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.
Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.
I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut - zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pekło?

20. III. 1944 r.
komentarze [8]

Ja i moje Słonko:) >> niedziela, 6 maja 2007 22:17:25

komentarze [0]

Bo życie na tym polega,by iść pod prąd... >> piątek, 4 maja 2007 15:14:27
Nie wszystko się układa,w zasadzie nic,co do tej pory zawsze w miarę się układało,nie jest teraz dobrze...A to, o co zawsze najmocniej trzeba było się starać przychodzi z wielką łatwością i sprawia przyjemność...
Dużo się zmieniło.Za dużo jak na jeden raz.
Czasem już brakuje mi siły,ale wiem,że nie mogę się poddać.
Trudno jest nie przejmować się,gdy sypię się rodzina,ale radzić sobie trzeba...

Ps.Nienawidzę Włoch i wszystkiego co włoskie!!

***

Szukam naszych dłoni splecionych,
Serc zakochanych,
Wyznań conocnych...
Szukam ciepła i miłości,
Szukam nadziei i radości,
Szukam tego w Tobie,
w nikim innym...

***

Miłość czasem rani,
Miłość najpierw jest a później jej nie ma,
Miłość odchodzi i wraca,
jak kot ciemną nocą...
Miłość ma wielkie oczy,
pomimo tego jest ślepa...
Miłość widzi tylko to co zobaczyć chce,
Miłość jest szczera,
lecz mówi to, co chcesz usłyszeć...
Miłość potrafi zgubić,
Miłość potrafi zabić,
Miłość przywraca życie i nadzieję,
Miłość to światełko w tunelu,
Miłość krzywdzi i rani,
Miłość podnosi cię z ziemi,
Miłość nie daje o sobie zapomnieć,
Miłość to Ty mój drogi ...

***

"Rycerz ślubuje męstwo,
jego serce zna tylko dobroć,
jego miecz broni bezbronnych,
jego moc pomaga słabym,
przez jego usta przemawia tylko prawda,
jego gniew karze niegodziwych..."

***

Nieprzespane, zapłakane noce,
rażące w oczy, beznadziejne dni,
głuche telefony,
i głupie wyrzuty sumienia.
Brak zaufania, pretensje i nerwy...
Wszystko przez najbliższe osoby,
które tuliły do snu,
które mówiły "kocham"
i ocierały pierwsze łzy,
które pomagały postawić pierwszy krok,
i zagryźć wargi,po nieudanej miłości.
Nie umiem mieć pretensji,
a jednak coś mnie męczy...
Nie umiem znienawidzić,
ale nie wiem,czy nadal potrafię kochać.

Łatwo zniszczyć życie drugiego człowieka...
komentarze [9]

Żeby nie zapomnieć,o tym jak źle potrafi być... >> sobota, 31 marca 2007 21:54:46
"NIE KOCHANI"

Nie kochani
modlą się
w pustych łóżkach,
które też
modlą się za ich miłość...

Nie kochani
pragną snu,
ich bezsenność
dzieli kruk...

nie kochani czuwają,
nie kochani chcą spać,
nie kochani czuwają,
nie kochani chcą spać,

nie kochani...

(G.Ciechowski)

***

Dla mojego S:*

"Odkryjemy Miłość Nieznaną"


(...)
Nie mów, że wszystko w miłości już było,
Bo to nieprawda, nieprawda, nieprawda.

Więc przestań cedzić złe słowa,
I patrzeć wzrokiem ponurym.
Dla Ciebie życie to knajpa portowa,
Dla mnie ocean, ocean, ocean, ocean, ocean, ocean na którym...

Odkryjemy miłość nieznaną
Przegonimy wiatr wesoły co po fali gna
Oznaczymy kraj zakochanych - długość ta, szerokość ta

Miłowania głodni jak wilcy,
Nauczymy się w tym kraju od pierwszego dnia.
Słów, którymi mówią tubylcy
Szabadabada szabadabada

Odkryjemy miłość nieznaną,
Na szczęśliwy ląd zaniosą mnie pewnego dnia
W Twe ramiona łódź Magellana
Serce Twe, busola ma...

Znów będę czuć, że jestem zakochana
Póki niesie mnie łódź - łódź Magellana
Znów będę czuć, że żyć tylko tak warto jest
Navigare necesse est, navigare necesse est..

(A.Majewska)

***

Na koniec...Odzwierciedlenie pewnego etapu mojego życia...
Dziękuję,że znów pozwoliłeś mi się Kochać!:*

"A NATURAL DISASTER"

It's been a long cold winter
without you.
I've been crying on the inside
over you...
You just slipped through my fingers,
as life turned away...
It's been a long cold winter
since that day.
It's hard to find,
hard to find
hard to find the strength now
but i try...
And i don't wanna,
I don't wanna
I don't wanna to speak now
of what's gone by...
Cos no matter what i say,
no matter what i do,
i can't change what happened,
can't change what happened...
No matter what i say,
no matter what i do
I can't change what happened...
You just slipped through my fingers
and i feel so ashamed...
You just slipped through my fingers
and i've paid...

(Anathema)
komentarze [10]

Zmiany... >> piątek, 16 lutego 2007 01:42:20
Zmiany nie tylko na blogu,ale też w światopoglądzie:)
Od kiedy mam Jego wszystko jest bardziej na tak.Łatwiej jest przechodzić przez problemy kiedy ktoś kogo bardzo kochasz trzyma cię za rękę...
Teraz boję się tylko jednego...Samotności...
Nie zniosła bym Jego braku...:)

Otwieram zeszyt,w którym spisuję wiersze i szukam czegoś do dzisiejszej notki.I co znajduję?Wiersze pełne pretensji,wyrzutów,złości...Nie umiałam pisać inaczej.A może po prostu to najlepiej mi wychodzi.Dzisiaj kilka takich wierszy...

***

Z góry przepraszam Happysad`a za plagiat:P

Ile on był ci winien,
Ile policzyłaś mu za swoją miłość.
Ale kiedy wszystko już oddał czy
Byłaś szczęśliwa i wolna ty
Ale za nim pójdę chciałabym powiedzieć ci, że...

Miłość to nie pluszowy miś,
ani kwiaty,
To też nie diabeł rogaty,
Ani miłość,
kiedy jedno płacze
A drugie po nim skacze...

Bo miłość,
to żaden film w żadnym kinie,
Ani róże,
ani całusy małe duże,
Ale miłość,
kiedy jedno spada w dół
Drugie ciągnie je ku górze...

Ile on był ci winien,
Ile policzyłaś mu za swoją miłość.
Ile były warte wasze słowa,
Kiedy próbowaliście wszystko od nowa...?

***

Czasem czuję jakby całe szczęście po prostu mnie opuściło.
Nie umiem kochać,
Nie cieszą mnie wspomnienia,
Nie jestem tym kim byłam,
Nie robię tego co lubię,
A jednak jestem ...
Sama, porzucona, ale nigdy zapomniana ...

***

Zielone kocie oczy,
Zielona miękka trawa,
Zielony ciepły polar,
Zielone ostre paznokcie,
Zielona moja miłość:)

***

Dwa smutne anioły,
Którym podcięto skrzydła,
Chociaż tak do siebie podobne -
Całkiem inne...
Bez szans na wspólne życie,
Bez szans na życie...
Z zakrwawionymi piórami,
Bez aureoli...

***

4U S:*

Trzymam w dłoniach mały skarb,
Trzymam delikatną, bezcenną rzecz,
Bez której nie umiem już żyć...
Trzymam mocno,by nie uciekła,
A zarazem lekko,
Tylko obejmując ją,
Bez strachu,że mogłaby mnie zostwić.
Trzymam coś, co jest częścią Ciebie
I częścią mnie...
Trzymam naszą miłość,
W swoich dłoniach.
Trzymam i nie wypuszczę:*
komentarze [11]

Wspomnienia... >> czwartek, 18 stycznia 2007 17:59:25
Wzięło mnie ostatnio na wspomnienia.Odkopałam kilka starych pamiętników, ulokowałam kilka faktów w konkretnych datach i...nie wiem co dalej.Niby nie wolno żyć przeszłością,tylko dążyć wciąż do przodu i do przodu...Ale ja dość mam bieganiny.Chcę usiąść w bujanym fotelu,owinięta ciepłym kocykiem,z kotem na kolanach i nie myśleć...Wyłączyć się na chwilę i zapomnieć...
Marzenia...
Dawno zapomniany rozdział w moim życiu.Ja już nie marzę,ja po prostu spełniam swoje zachcianki.Żyję tym co mam,co daje mi los i nie proszę o nic więcej...

***

„Zieleń w głowie”

Zieleń oczu,
Czarnego kota,
Ciemną nocą,
Cichy tupot,
Szemrane odgłosy,

Zieleń trawy,
Czarnej ziemi,
W środku dnia,
Cichy szelest,
Delikatny szum,

Zieleń oczu,
Czarnowłosego chłopca,
Tuż o zmroku,
Ciche łzy,
Niewypowiedziane słowa
Zieleń bielizny,
Rudowłosej dziewczyny,
O wczesnym poranku,
Cichy płacz,
W białą poduszkę...

***

G.rzechem byłoby stracić
C.iebie...
Chociaż nie zawsze można mieć, to
Czego się chce...
Ja nie wiem czy chcę.
Po prostu mam nadzieję...
Na co?
Nie na przyjaźń,
Nie mam złudzeń, że wciąż mnie kochasz,
Choć wiem, że tak jest...
Sam to powiedziałeś...
Chciałabym zachować część Ciebie,
Naszą wspólną część
Zielonego groszku...

***

Dręczona wspomnieniami,
Targana pragnieniami,
Rozbita niepowodzeniami,
Omamiona marzeniami,
Nawiedzona snami...
Taka jestem, lecz dla Ciebie...
Roześmiana Twoimi słowami,
Oczarowana cudownymi oczami,
Rozkochana delikatnymi dotykami,
Otulona ramionami,
Rozmarzona snami...
Dla Ciebie jestem kim innym...

***

Uśmiech
I spokój ciepłego spojrzenia,
Są bezcenne
W pewnych chwilach.
Lecz w innych...
Masz ochotę zabić,
Pomimo tego, że kochasz.
Kobieta zmienną jest...

***

Byłem aniołem,
Z białymi skrzydłami,
Ciepłymi piórami otulałem ją...
Moją podopieczną,
Moją ukochaną,
Jedyną prawdziwą miłość...

Jestem aniołem,
Ale moje skrzydła poszarzały,
Ubranie się podarło,
Kiedy ona powiedziała
„nie wierzę w anioły,
wierzę w Ciebie ukochany”

Będę tylko cieniem,
Szarym, nic nie znaczącym duchem,
Bo ona wydoroślała,
Bo nie chce we mnie wierzyć.
Bo pokochała innego...

***

Dlaczego czasem tak jest, że boli,
Myślisz, że wszystko jest cudownie,
Ale nie jest...
Dlaczego mówi, że kocha,
Potem twierdzi, że nienawidzi.
Dlaczego nie mówi co tak go dręczy,
Dlaczego nie potrafi wydusić z siebie
tego, co mówił kiedyś na łące...
Na łące, w zielonej trawie ...
Na łące, w trawie,
Na łące,
W trawie...

***

Bo miłość jest jak wiatr,
Przy promieniach słońca znika,
Odnawia się przy deszczu.
Jak w życiu, z miłością,
Cieszysz się, uśmiechasz
I myślisz, że potrafisz go nie kochać,
Ale gdy tylko przychodzą łzy,
Czujesz, że nie potrafisz zapomnieć...

***

Rudy kosmyk włosów opada mi na czoło...
Właściwie rudo czarny.
Zabawny kosmyk,
Nienaturalny...
Taka dygresja:)
komentarze [13]

"Myśli o Tobie jak anioły lecą do nieba" >> wtorek, 5 grudnia 2006 16:23:58
Dzięki pomyślności jednej z Krakowskich firm internetowych mam już neta na mieszkaniu:DPostaram się wpadać tu częściej,w najbliższym czasie planuję coś pozmieniać...Może szablon i wygląd,choć ten jest cudowny i się przywiązałam już do niego:)
Przyzwyczaiłam się do tego,że nie jest mi za dobrze,i mogę sobie pisać co mi ślina na język przyniesie,a tu nagle z dniem 9 października skończyło mi się rumakowanie:POd tego dnia wszystko zaczęło się jakoś układać,albo nie...ja poprostu zaczęłam olewać własne porażki i problemy i cieszyć się tym,że moje Kochanie znowu jest ze mną:)
Teraz będzie kilka ciekawych rzeczy,z powodu tego,że moja notka nie może się składać tylko z czczej paplaniny:P

"Hymn do miłości"

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.

Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił,
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.

Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.

Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.

Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.

Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość
- a z nich zaś największa jest miłość.

***

"Dla Ciebie"

Świat - w płomieniach świec,
świat - w blasku księżyca,
świat - w srebrzystej poświacie gwiazd...
Noc - jak każda inna,
noc - ta sama, lecz dziwna,
noc - straszy, gryzie, boli...
Dzień - bez Ciebie jest stracony,
dzień - bez Ciebie nie ma sensu,
dzień...

***

W nocy często wołam
i błagam byś przyszedł,
przez łzy...
Wzywam Cię co noc.
Bo jesteś mym światłem,
i nocy promieniem.
Wciąż czekam
byś przyszedł
i otulił mnie
we śnie...

***

Tylko dla Ciebie S*

Powiedziałeś kiedyś, że...
choć mówiłeś wiele rzeczy,
tę zapamiętałam...
...że dla Ciebie umarłam,
spaliłam się,
spaliłeś mnie...
Brakiem miłości,
goryczą obojętności...
Teraz gdy patrzę w Twoje oczy
i znów mam Cię w ramionach
czuję się jak FENIKS...
Odrodzony z popiołów,
z popiołów naszej miłości...
Tworząc ją na nowo,
znowu Cię kochając...
Pisząc nową, wspólną, historię naszego życia...
komentarze [13]

"Tell me now,what you want, and never let me go..." >> niedziela, 5 listopada 2006 00:11:59

[The School Project]


Czasem przychodzą takie dni w życiu człowieka,że chce(owy człowiek)skakać z radości,zbierać kwiatki(w środku zimy),pleść z nich wianki i krzyczeć,mocą całego gardła,że jest mu dobrze...
Ja mam teraz takie dni:)
Mogłabym powiedzieć,że "niewiele kobiecie do szczęścia potrzeba",ale to się z prawdą nie zgodzi,bo osoba,dzięki której jest tak cudownie,nie jest tym "niewielem" przysłowiowym!:)Moje Kochanie,to bardzo wiele,wręcz więcej niż wiele...
Losy ludzkie są splątane,jak nić DNA;)jeszcze przed mejozą,w której następuje (JEB!) Au!<=to są efekty sprawdzianu z biologii:P
Tylko ktoś,kto czuje to samo,może w pełni zrozumieć moją radość,dlatego Mamie Arinie już nie dziwię się,że tak szaleje za swoim tatą nożwnikiem...Dziękuję mamo:*

Pomimo mojego cudownego samopoczucia,przeplatanego bezpodstawnymi obawami,że to wszystko to tylko piękny sen,i że zaraz się skończy,piszę tą notkę żeby zamieścić wiersz...Nie wiedzieć czemu jestem z niego cholernie dumna:)

***

„Pierwszy”

Zabiłeś w sobie miłość,
Która kiedyś skutecznie niszczyła we mnie złość.
Na kolanach przyszedłeś prosić o przebaczenie...
Szeptem błagałeś o zrozumienie.
Szept przerodził się w mowę,
A ona w krzyk.
Krzyk, który przedzierał się przez zakamarki mojej duszy,
Czułam jak gwałci moje uszy...
Widziałam jak przenika mnie i błaga o szacunek,
I prosi o spojrzenie – jedyny podarunek.
Nie umiałam Cię słuchać,
Ani w nieskończoność Ci wybaczać.
Z nienawiścią w oczach patrzyłam na Twoje łzy,
Czułam strach, ból, słyszałam krzyk...
Czułam! Pierwszy raz od kiedy zabiłeś w sobie jedyne uczucie,
Które pozwalało mi wciąż na wspólne życie.
I nie mogłeś odgadnąć moich myśli,
Teraz sama Ci powiem, nim czar pryśnie.
Powiem otwarcie o czym wtedy myślałam,
Co czułam, co przebolałam,
Co tak bardzo nie dawało mi żyć...
O głowę obijała mi się tylko jedna myśl,
Która przez lata, wciąż będzie czerstwa,
ZROZUM!
„Nic nie tłumaczy morderstwa!”

***

Pomyśl trochę,niektóre wspomnienia nie bolą...:)

Zachłysnęłam się Tobą...
Wzięłam głęboki oddech
I uświadomiłam sobie, że nie mogę złapać powietrza.
Było Ciebie za dużo,
Zbyt dużo Ciebie na jeden raz...
Ale znowu byłeś.
Noc obudziła wspomnienia,
Objęła nas ciemnością
I pozwoliła cieszyć się sobą...
I przeszył mnie zimny dreszcz,
A później zalała fala gorąca...
Wciąż pamiętam Twój zapach
I ciepło skóry.
Pamiętam każdy dotyk,
I nieskończone może pocałunków...
Zapamiętałam je!
A teraz wspomnienia powróciły.
I już nie bolą!
Nie boli głowa na samą myśl,
Nie drży ciało gdy wspominam,
Za to serce – dotąd milczące –
~woła~
że pamięta...
że jest...
komentarze [13]

"Życie jest dziwne..." >> piątek, 13 października 2006 21:48:32
Dawno mnie tu nie było...Dawno mnie nie było...
Jak człowiekowi jest źle, to chociażby nie wiem co robił, spod pióra nie wyjdzie żaden godny uwagi wiersz...
Nie umiem pisać jak jest mi źle,bo nie umiem tego ubrać w żadne słowa.A ostatnio jakoś nie było mi do śmiechu...
Moja mama nazwała by to jesienną depresją,która przychodzi co rok...Zawsze w takie ponure jesienne wieczory,kiedy kolejny raz pod rząd siedziałam w pokoju i beczałam w poduszkę mama do mnie przychodziła, robiła mi kakao i siedziałysmy razem do późna przy televizorze...
Teraz ona ogląda telewizor i pije kakao w tym przeklętym kraju cholernych podrywaczy ,a ja zastanawiam się co zrobić z tym cholernym poczuciem beznadziejności i bezradności.
Zawsze myślałam,że jestem silna i umiem sobie radzić...Od jakiegoś czasu na każdym kroku uświadamiam sobie, że staję się coraz bardziej bezradna i ciąży nade mną jakieś durne fatum.
Nienawidzę poniedziałków...Chociaż ten tydzień zaczął się cudownie, za co w odpowiednim czasie, odpowiednim ludziom i w odpowiedni sposób podziękuję:)(w szczególności moim kluczom-wtajemniczeni wiedzą o co chodzi;))Nawet dzisiaj - pomimo dnia 13 w dodatku piątku dzień mi minął jakoś znośnie, nie spóźniłam się ani do szkoły, ani na tramwaj, załatwiłam wszystko, co miałam załatwić i jeszcze przyjechałam do domu wcześniej niż to było w planach:)Dlatego też zaraz po wejściu do domku usiadłam przy kompie i naskrobałam to coś co Ty - szanowny czytelniku - masz teraz nieprzyjemność czytać;)
Dość wywodu,teraz krótkie podziękowania, a później jakieś w pośpiechu skrobnięte wiersze:)
Szczególne podziękowania dla mojej siostry która wskrzesiła swoje opowiadanie,przeze mnie ukochane!!Czytać,czytać i nie dać znowu go zamknąć!:D
Podziękowania należą się jeszcze osobie,dzięki której znów mam kontakt ze światem - da się żyć bez telefonu komórkowego,ale bez pieniędzy na koncie zdecydowanie nie:)
Ostatni będą pierwszymi - Wszystko co najlepsze dla mojej ukochanej Mamy na nowej drodze życia i nie tylko:P


***

...I wciąż czekam
-na tęczę nad miastem,
-na słońce po burzy,
-na wiosnę po zimie...
Chociaż nie znoszę wiosny,
a zima to moja ulubiona pora roku.
Nie nawidzę słońca,
bo razi moje słabe oczy.
I nie ufam tęczy,
bo nigdy nie przyniosła tego,
na co tak czekałam.
Kolejny raz stojąć w oknie
i patrząc na krople deszczu
bębniące o blaszany dach...

***

Dwoje w sobie zakochanych,
dwoje sobie darowanych,
-ona w bieli,
-on w czerni...
Dwa splecione razem losy,
dwoje uwieczniając cudze głosy,
-ona zawsze na dole,
-on obejmował górę...
Dwoje w jednym, nierozerwalnym więzie miłości,
-ona biała karta,
-on czarny ołówek...

***

Można napisać wiersz o miłości,
o żalu,złości,
a nawet o ludzkiej podłości.
Ale po co,
skoro można naskrobać zwykłe...
JA CZUJĘ...

***

A teraz znowu Cię stracę...
Bez względu na to co wybierzesz-
pewnie i tak już nigdy Cię nie spotkam.
Teraz - kiedy zaczynało być dobrze,
kiedy życie zaczynało się układać...
Wszystko rozsypało się jak domek z kart...

***

Teraz uczę się żyć na nowo-
jakbym na nowo się urodziła...
Dopiero teraz na prawdę wiem co to życie,
teraz wiem, jak trudno jest
na nowo zacząć żyć...

***

Myślałam,że o życiu wiem wszystko...
Myślałam,że rozwiązałam już każdą zagadkę...
Myślałam,że zawsze już będzie tak jak było-
przyjaciel wrogiem - wróg przyjacielem...
I nagle role się odwróciły...
Przestałam myśleć,że wiem cokolwiek,
Przestałam rmysleć,nad zagadkami losu,
Przestałam myśleć,że nie można wszystkiego zmienić-
po dwóch latach...
Zaczęłam kochać...
komentarze [11]